|
|
Autor |
Wiadomość |
Bideven
Dołączył: 18 Sty 2009
Posty: 128
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Óć
|
Wysłany: Pon 11:44, 19 Sty 2009 Temat postu: Niechaj mi ktoś bajkę opowie... :) |
|
|
Dosłownie Jeśli zna ktoś jakąś legendę, mit, bądź Opowieść celtycka, bardzo chętnie ją poczytam, ja niestety nic Wam nie opowiem, bo nie znam jeszcze wstyd się przyznać żadnej.... Ale znam kilka legend Aborygeńskich...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Idril
Dołączył: 21 Wrz 2006
Posty: 416
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 14:11, 19 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Ja tez nie znam żadnych, wstyd sie przyznać A to może cos nam aborygeńskiego opowiedz? Bo ja sie przyznam, ze o aborygenach wiem mniej niz mało
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bideven
Dołączył: 18 Sty 2009
Posty: 128
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Óć
|
Wysłany: Pon 14:39, 19 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Hmm... To może o powstaniu didgeridoo i gwiazd...
Pewna niewielka aborygeńska rodzina, znalazła sobie legowisko w niewielkiej jaskini... Urzadzili się już tam, ale zapomnieli o nazbieraniu drewna na opał, więc nastarszy członek rodziny, poszedł nazbierać suchego chrustu, i kilka większych konarów które dałyby dużo ciepła. Naznosił do jaskini ile mógł, i ile było potrzebne. Rozpaliwszy ogień, usiadł, i dorzucał coraz to większe knagi.
Wtem, gdy wrzucil jeden wyjatkowo prosty drag, zobaczyl ze jest pusty w środku, i cos tam siedzi. Wyrwał go szybko z ognia i oglądać począł. Zajrzał do środka, a tam rodzina termitów... Popatrzył na swoją rodzinę, i pomyślał że jego rodzina i rodzina termitów różni się tylko kształtem i rozmiarem. A że człowiek dobroduszny był, wyszedł przed jaskinię, i aby nie marnowac drewna, uniosl wylot ku niebu, i dmuchnął potężnie. Wtem rozległ się tajemniczy dźwięk, dźwięk didgeridoo... A termity, które wyleciały zeń siła oddechu Ojca, zatrzymały się dopiero na niebie i utworzyły gwiazdy...
Ładna bajka? No, to następną opowiem jak ktoś mi opowie celtycką jakąś...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wiedzmanna
Głos Gaju
Dołączył: 29 Paź 2006
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 20:59, 19 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
hmmm wiedzma słowiańska, to ino bajanie słowiańskie zna..
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bideven
Dołączył: 18 Sty 2009
Posty: 128
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Óć
|
Wysłany: Pon 21:49, 19 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
To opowiadaj słowiańskie Chętnie wysłucham...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Idril
Dołączył: 21 Wrz 2006
Posty: 416
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 22:32, 19 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Ooo, podobala mi się ta bajka! Sama opowiadac nie umiem, zreszta nie znam zadnych. Ale chetnie posiedze przy ognisku i posłucham;)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bideven
Dołączył: 18 Sty 2009
Posty: 128
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Óć
|
Wysłany: Pon 22:56, 19 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Ehh to opowiem jeszcze jedną... Niech stracę...
W naszych czasach może wydać się zabawna, ale myślę że dla Aborygenów wcale nie była... Będzie to druga legenda o powstaniu didgeridoo.
Gdzieś na zalesionych obszarach Australii, zasiedliło się plemię... Żyli w dostatku, i nie narzekali, lecz po pewnym czasie dobrobytu tego, pojawiła się w okolicy okrutna i straszliwa Bestia. Bestia ta porywała pleminnych, bądź niszczyła osady. Nie wiedzieli co zrobić z tym, aż szaman wpadł na niecny podstęp.
Mianowicie, na wąskiej ścieżkie, wykopiemy dół, przykryjemy gałęziami i liśćmi, aby zamaskować wszystko, i postawi po jednej stronie dziewicę, która zwabi Bestię wprost do pułapki. Jak poradzili, tak poczynili.
Dziewica stanęła jako wabik, z lasu wytoczyła się Bestia. Wpadła w dziki szał widząc dziewicę, i z rykiem potężnym szarżę na nią przeprowadzać poczęła. Kawałek tuż przed nią, wpadła (Bestia) zgodnie z planem do rowu, gdzie z krzaków wyskoczyli współplemieńcy dziewicy, i strzelać z łuków w Bestię zaczęli najmocniej i najcelniej jak tylko potrafili. Po chwili szamotaniny Bestii w dole, i w ogłuszających agonalnych rykach, usłyszeli nagle wszyscy niesamowity tajemniczy dźwięk, o niskiej wibrującej tonacji dobywający się wprost z pułapki gdzie była bestia... Po chwili okazało się że w agonii Bestia tak się zwijała, że dmuchnęła w swoje własne przyrodzenie, z którego wydobył się dźwiek ten mistyczny. Podobno potem członkowie plemienia próbowali dmuchać w swoje przyrodzenia nawzajem, ale udało im się dopiero zagrać, gdy pomyśleli że chodzi tutaj o coś dużo większego i twardszego...
No a następnej Opowieści nie będzie jak ktoś się nie wysili nad jakąś inną legendą
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wiedzmanna
Głos Gaju
Dołączył: 29 Paź 2006
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 15:08, 20 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Wystraszyła się usmarkana wiedzma, że Baalberith następnej legendy nie opowie. No to poczytaj ... „Pomorską baśń o Stence Korsarce”
Żył w małej chatce na skraju Zalewu Kamieńskiego Boguchwał – rybak biedny ale uczciwy. Cały jego dobytek stanowiła dziurawa łódź, kilka połatanych sieci i to, co udało mu się złowić. Miał również córkę Stenkę - dziewczynę pracowitą, uśmiechniętą, a nade wszystko- bardzo piękną.
Wielu młodych przychodziło, aby prosić go o rękę córki. Jednak jasnowłosa Stenka zawsze odpowiadała na takie oświadczyny śmiechem, twierdząc, że z ojcem jest jej dobrze.
Pewnego razu do ubogiej chaty trafił Kędrzyn, dworak książęcy. Zachwycony urodą dziewczyny, chciał ją zabrać ze sobą. Lecz i tym razem Stenka odmówiła.
Kędrzyn jednak nie zrezygnował. Pewnego dnia przybył z oficjalnie wyglądającym pergaminem, opatrzonym pieczęcią książęcą. Oświadczył Boguchwałowi, że Książę rozkazuje, aby oddał Stenkę na dwór, w przeciwnym razie oboje spędzą resztę swoich dni w lochach. Ojciec i córka posmutnieli bardzo na tę wiadomość. Żadne z nich jednak nie potrafiło czytać, a nie chcieli opierać się rozkazowi samego księcia. Stenka spakowała swój niewielki dobytek, okryła głowę chustą, pożegnała się z ojcem i razem z Kędrzynem udała się do grodu.
Na miejscu okazało się, że była nie pierwszą zdobyczą podstępnego dworaka. Postanowiła więc pomścić krzywdę swoją. Z pomocą zakochanego w niej giermka zabiła Kędrzyna i wróciła do rodzinnej chatki. Ale ojca w niej nie zastała. Wypłynął ponoć na morze i słuch po nim zaginął.
Świadomi kary, jak nad nimi ciążyła za zabójstwo, skryli się na wyspie na Jeziorze Gardno, które położone blisko morza, ze wszystkich stron było otoczone puszczą. Uważane było również za uroczysko, miejsce kultu Światowita. Ludzie po prostu bali zapuszczać się w jego pobliże i omijali je z daleka.
Niedługo po wybrzeżu rozniosła się wieść, że grupa korsarzy napada na statki kupieckie. Rabowali, co się dało, nie zostawiając nikogo przy życiu. Pogłoska głosiła, że banda liczy ponad dwustu ludzi, a ich przywódcą jest jasnowłosa dziewczyna o imieniu Stenka. Część swoich łupów piraci mieli ponoć rozdawać wśród ubogich i potrzebujących ludzi. Chociaż Książę wyznaczył wysoką nagrodę za wskazanie kryjówki piratów, nikt nie umiał jej odnaleźć.
Niestety, wśród korsarzy znalazł się zdrajca. Rycerze Księcia otoczyli wyspę i o wschodzie słońca przypuścili szturm. Korsarze dzielnie bronili się ale zginęli wszyscy. Tylko ciała Stenki nigdzie nie odnaleziono. I skarbu korsarskiego... Byli tacy, którzy widzieli jasnowłosą dziewczynę w łodzi na środku jeziora...
Ponoć skarb korsarski pozostaje ukryty na dnie jeziora. Ten, kto go zdobędzie, zgodnie z ostatnią wolą Stenki, połowę musi rozdać wśród biednych....
Podobało się?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bianka
Dołączył: 17 Sty 2007
Posty: 428
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 15:16, 20 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Cudne.
ja chyba te klechdy domowe do ocr-a wrzucę.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wiedzmanna
Głos Gaju
Dołączył: 29 Paź 2006
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 15:21, 20 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Bianko, kocham polskie baśnie ludowe. Mam kilka sczytanych książek, a na potrzeby zuchów - bo one teraz zbyt długo nie potrafią siedzieć i słuchać - streszczam co dłuższe.
tylko muszę wklepać na kompa, bo ręcznie pisywałam.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bideven
Dołączył: 18 Sty 2009
Posty: 128
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Óć
|
Wysłany: Wto 15:28, 20 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Łoo Świetna opowieść, doprawdy, cem jeszcze
A pisząc 'bajka' o aborygeńskich legendach, pisze to w wielkim cudzysłowiu, aby nadać temu troche bardziej przytulny wydźwięk
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wiedzmanna
Głos Gaju
Dołączył: 29 Paź 2006
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 15:50, 20 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Nic na siłę tylko młotkiem, jak mawiał mój znajomy zegarmistrz. Delektuj się tym co masz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bianka
Dołączył: 17 Sty 2007
Posty: 428
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 13:37, 21 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
O- baśnie ludowe, tego określenia mi brakowało, masz rację.
Co do takich aborygeńskich, Baalu- mam książkę indiańskie legendy, czy indiańskie opowieści, nie pamiętam, mogę sprawdzić i to i autora, jeślibyś chciał przeczytać.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bideven
Dołączył: 18 Sty 2009
Posty: 128
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Óć
|
Wysłany: Śro 15:20, 21 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Oczywiście że bym chciał, albowiem interesują się oprócz kultury Aborygeńskiej, i Celtyckiej, jeszcze kulturą Ameryki Łacińskiej
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nathaira
Głos Gaju
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 682
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 16:01, 21 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
a ja mam w domu bajki afrykańskie..
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
 Elveron phpBB theme/template by Ulf Frisk and Michael Schaeffer
Copyright Š Ulf Frisk, Michael Schaeffer 2004
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|
|
|
|